Roman Maciejewski

Życie - W artystycznej stolicy Europy (Paryż)

Dzięki wstawiennictwu małżeństwa Becków, jesienią 1934 roku Maciejewski został stypendystą państwowym i rozpoczął prywatne lekcje u Nadii Boulanger w Paryżu – artystycznym centrum ówczesnej Europy. I choć takie kształcenie było wielkim wyróżnieniem i marzeniem niejednego twórcy, to po latach kompozytor wspominał:

Nadia Boulanger była wyjątkowego uroku osobą. Niby jakaś czarownica – chcąc, nie chcąc ludzie ulegali jej urokowi. Z własnego doświadczenia natomiast mogę powiedzieć, że z lekcji, które u niej miałem – nie za wiele skorzystałem. Podobne odgłosy słyszałem z innych stron. Toteż po jakimś roku przestałem do niej chodzić, choć dawała mi lekcje za darmo.

[Rozmowa Janusza Cegiełły z Romanem Maciejewskim, Warszawa 19.06.1979, z archiwum Wojciecha Maciejewskiego.]

Co ciekawe, ta decyzja bynajmniej nie zahamowała jego aktywności twórczej. Wręcz przeciwnie, stolica Francji okazała się dla młodego kompozytora motorem do samorozwoju i nawiązywania ważnych znajomości. Chodzi tu i o kontakt z reprezentantami kultury wysokiej (m.in. Igor Strawiński, Maurycy Ravel, Czesław Miłosz), ale i o budowanie relacji osobistych, np. z Arturem Rubinsteinem. Maciejewski został też członkiem Stowarzyszenia Młodych Muzyków Polaków w Paryżu, w 1935 roku był jego sekretarzem, a od 6 kwietnia do 24 października 1936 roku pełnił funkcję wiceprezesa.

W Paryżu Maciejewski stworzył też jedno z najważniejszych swoich dzieł – Koncert na dwa fortepiany. Utwór był w stolicy Francji również kilkukrotnie wykonany: po raz pierwszy 21 marca 1936 roku w salonie Comtesse Jean Pastré, a następnie 25 marca 1936 roku w Salle Chopin (gmach Pleyela) – była się to oficjalna prezentacja Concerto pour deux piano solo w interpretacji kompozytora i jego przyjaciela – Kazimierza Kranca. W następnym roku, 23 lutego 1937 roku, w warszawskim kinie Roma miała miejsce polska premiera tego utworu, znakomicie przyjęta, o czym świadczą słowa Jerzego Waldorffa, który pisał:

Po przeszło dwóch latach pobytu za granicą, przyjechał niedawno do Warszawy Roman Maciejewski. Wyjeżdżał z Polski już jako tak zwana „nadzieja”. […] Zjawił się w Warszawie i przedstawił swój „Koncert na dwa fortepiany solo” (wykonany w sali „Romy”). Przyjęcia, jakiego doznało to dzieło, trudno nazwać sukcesem – było to o wiele więcej. Ludzie podzielili się na szereg grup: jedni trwali w zachwycie, drudzy dysputowali zaciekle, trzeci oświadczyli po prostu, ze nic nie rozumieją, ale czują wielkie rzeczy, kryjące się w tym Koncercie. […] Koncert Maciejewskiego jest w jego twórczości świadomym odwrotem od tak dziś modnych stylizacji ludowych. […] jeśli młoda muzyka zarzuci pogoń za oryginalnością i aplauzem tłumów, a będzie przepojona tak głęboką powagą i poczuciem odpowiedzialności, jak muzyka Maciejewskiego, to niedługo powróci epoka Bachów, Haendlów i Mozartów.

[J. Waldorff, Problemy współczesnej twórczości muzycznej. (Na marginesie koncertu R. Maciejewskiego), „Prosto z mostu”, 02.05.1937, s. 5.]

Tuż po powrocie do Francji, Maciejewski niespodziewanie znowu musiał pojechać do kraju. Tym razem niestety nie w związku z wykonaniem swojego utworu, ale by… wspólnie z siostrą Karola Szymanowskiego, Stanisławą Korwin-Szymanowska, odwieźć ciało jej zmarłego brata do ojczyzny. Fakt poproszenia Maciejewskiego o pomoc przy załatwianiu formalności związanych ze śmiercią Karola Szymanowskiego świadczy o relacji, jaka wywiązała się pomiędzy nim a rodziną Mistrza, którego Maciejewski tak wspominał:

Nie umiałbym w krótkich słowach wyrazić, ile zapładniających myśli, ile bodźców wyniosłem z tych długich rozmów, jakie miałem szczęście prowadzić z Karolem Szymanowskim. Słyszałem z ust jego nie tylko opinie o kwestiach i problemach muzycznych; zawadzały one często i o dziedzinę filozofii, estetyki sztuki. Wyłonił się z nich nie tylko cały ukryty sens ideowy twórczości samego Karola Szymanowskiego, ale i przeznaczenie całej naszej muzyki.

[R. Maciejewski, Co zawdzięcza Szymanowskiemu młoda muzyka polska [Ankieta], „Muzyka”, 1937 nr 4-5, s. 138–139.]

 Po powrocie do Paryża, 23 czerwca 1937 roku, Maciejewski wziął udział w koncercie zorganizowanym w Salle de Comédie Théatre des Champs Elysées pod patronatem Międzynarodowej Wystawy Paryskiej (festiwal SIMC), gdzie znów wykonano jego Koncert na dwa fortepiany.